…Miłosza (EVS w Rustavi, Gruzja)

12794832_1058872414154340_7390429655479326116_o

Jak dowiedziałeś się o EVS-ie?

Dowiedziałem się o programie EVS od mojej dziewczyny, która podsunęła pomysł o naszym wspólnym wyjeździe na wolontariat do Gruzji – aplikowaliśmy i zostaliśmy natychmiast zaakceptowani.

Dlaczego zdecydowałeś się na wyjazd?

Uznałem, że jest to dobra okazja na zmianę w swoim życiu, przełamanie rutyny, zajęcie się przez rok czymś znacznie ciekawszym niż codzienna praca oraz przede wszystkim okazja na spędzenie roku swojego życia w kraju odległym, interesującym i na swój sposób egzotycznym, kraju, do którego nigdy nie wybrałbym się w celach zarobkowych. Teraz wiem, że wybranie Gruzji było strzałem w dziesiątkę.

Jakie realizowałeś zadania podczas wolontariatu?

Na początku wspomnieć należy, że zadań mieliśmy stosunkowo niewiele, było kilka nieco intensywniejszych okresów, ale praca nie była odpowiednio rozłożona w czasie, przez długie okresy nie mieliśmy nic do robienia w naszej organizacji, co w praktyce oznaczało sporo wolnego czasu. Mimo wszystko, mieliśmy okazję pracować z młodymi ludźmi (dziećmi oraz młodzieżą, również tą starszą) przy klubach edukacyjnych o tematyce: język angielski, klub naukowy, klub orientacji na mapie i trekkingu oraz kilku innych 11140089_753867818090688_2178740509474064492_norganizowanych przez resztę wolontariuszy (fotografia, muzyka, język francuski, yoga itp.). Kluby odbywały się w siedzibie naszej organizacji jak i w budynku jednej z miejscowych szkół, po oficjalnych zajęciach. Chwilowo współpracowaliśmy także z miejscowym urzędem miasta, z ambitnych początkowo planów do skutku doszła tylko jedna wycieczka z miejscowymi studentami. Ogólnie, początkowo projektów było więcej, wszystkie pomysły wynikły z naszej inicjatywy, jednak problemy organizacyjne doprowadziły do porzucenia wielu z nich zanim rozwinęły się w coś konkretnego. Na początku projektu uczestniczyliśmy w krótkim obozie dla wolontariuszy, zajmowaliśmy się pomocą przy organizacji czasu dla uczestników obozu, młodzieży z Rustavi. Należy również wspomnieć, że główne zadania wykonywane przez nas w ciągu pierwszych miesięcy projektu opierały się jedynie na sprzątaniu budynków organizacji (w których mieści się hostel) oraz wykonywanie różnych technicznych prac na jej terenie, jak usuwanie trawy z przysypanej żwirem ścieżki czy mocowanie na nowo lin zabezpieczających rosnące drzewa.

Co zyskałeś dzięki wolontariatowi?

W ciągu tego roku nauczyłem się bardzo wielu rzeczy, jednak nie zawsze związane były one z moją pracą w organizacji. Bez wątpienia stałem się znacznie odważniejszy w kontaktach międzyludzkich oraz zaradny, jest to związane z wybranym przeze mnie sposobem poruszania się po Gruzji i krajach sąsiadujących. Dzięki temu nauczyłem się również sporo na temat tutejszych kultur, można powiedzieć „z pierwszej ręki”, co ogólnie wpłynęło na mój sposób pojmowania odmienności kulturowej oraz tego jak ważne w kontaktach
międzyludzkich jest zaakceptowanie i przede wszystkim ZROZUMIENIE tych różnic oraz leżących u nich podstaw. Poprawiłem umiejętność komunikacji w języku angielskim dzięki licznym rozmowom z innymi wolontariuszami z krajów europejskich oraz nauczyłem się podstaw języka rosyjskiego, głównie poprzez częsty kontakt z żywym językiem i próby porozumiewania się z lokalnymi ludźmi, z których większość dobrze mówi po rosyjsku. Znacznie zbliżyłem się również do odnalezienia satysfakcjonującej mnie drogi życiowej, zacząłem dostrzegać niezliczoną ilość możliwości mogących pomóc mi w osiągnięciu wybranych celów, a przede wszystkim zrozumiałem, że niczego nie uda się osiągnąć bez odwagi i wiary w swoje możliwości, których zdecydowanie brakowało mi zanim w moim umyśle doszło do przewartościowania, które prawdopodobnie nie miałoby miejsca gdybym nie zdecydował się na wolontariat w Gruzji. Ważną umiejętnością nabytą przeze mnie w ciągu tego roku jest większa cierpliwość w analizowaniu sytuacji i nie wyciąganie zbyt
12314553_747684765375660_8421382959437703885_oprędkich i pochopnych wniosków na temat ludzi i wydarzeń, w które zostały wplecione ich losy. Wszystko co napisałem jest bardzo ogólnikowe, mogę jednak powiedzieć, że mój pobyt na wolontariacie w Gruzji wywarł nieoceniony wpływ na mój sposób myślenia i wszystko wskazuje na to, że również na całe moje przyszłe życie „powolontariackie”, które zbliża się wielkimi krokami. Polecam każdemu doświadczenie tego na własnej skórze, wystarczy trochę odwagi i chęci – nie spotkałem jeszcze nikogo, kto żałowałby takiego wyboru.

Czy pobyt na EVS-ie może mieć wpływ na na zwiększenie twojej atrakcyjności na rynku pracy?

Uważam, że tak, wszystko zależy od odpowiedniego wyboru projektu pod kompetencje, które chcemy rozwinąć, a następnie zgrabne opisanie wszystkiego czego się nauczyliśmy w certyfikacie YouthPass, wypełnianego pod koniec projektu przez każdego wolontariusza. To od nas i naszej inwencji twórczej zależy co i w jaki sposób umieścimy w YouthPass, aby zachęcić i zainteresować przyszłego potencjalnego pracodawcę.

Jakie korzyści Twoja praca przyniosła organizacji przyjmującej, grupom osób, na rzecz których pracowałaś, lokalnej społeczności?

Jestem pewien, że nasz projekt nie był jednym z tych, które mają największy wpływ na lokalną społeczność, mimo wszystko, pewne napotkane przez nas podczas projektu osoby być może skorzystają w przyszłości na owych zupełnie przypadkowych spotkaniach. Staraliśmy się nakłaniać miejscowych do wyjazdu na program EVS do Europy w celu poznania możliwości, innych kultur, poprawy umiejętności komunikacji w językach obcych. Niektórzy z nich być może z tego skorzystają, obiecaliśmy im swoją pomoc jeśli tylko zdecydują się na podjęcie dalszych kroków.

Czy zarekomendujesz wyjazd na EVS?

Bez wątpienia. Decyzja o wyjeździe na EVS była jedną z lepszych podjętych w moim dotychczasowym życiu. Rok spędzony w Gruzji był dla mnie bardzo owocnym i, pomimo wielu frustracji, ostatecznie przyniósł mi same pozytywne zmiany. Zalecam jednak uważność przy wyborze organizacji goszczącej, dokładne analizowanie opisów projektów oraz, o ile istnieje taka możliwość, przeprowadzenie małego „śledztwa” na jej temat i wypytanie osób, które miały w przeszłości lub wciąż mają z daną organizacją kontakt i potrafią udzielić bardziej szczegółowych informacji. Jest to sposób na zweryfikowanie na ile praca w danej organizacji może pokrywać się z naszymi oczekiwaniami, może to pomóc w uniknięciu niepotrzebnych rozczarowań. Jeśli chodzi o wyjazd na EVS, ogromnym błędem byłoby nieskorzystanie z tak ogromnej szansy, takie jest moje zdanie. ; )

Reklamy